Kocham i chcę być kochana ..

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Emilia ciągle mówiła i mówiła co się u niej dzieje. Krzysiek co jakiś czas jej przytakiwał, lecz Ona nawet nie zauważyła, że On praktycznie Jej nie słucha. Po kilkunastu minutach zakończyła rozmowę, na co mężczyzna zareagował westchnieniem ulgi. Prawda, że Ją lubił ale jak pomyślał, co Ona myślała na ich temat to niedobrze mu się robiło. Może faktycznie dawał Jej jakieś znaki, lecz doskonale wiedział, że to Anna jest tą jedyną. Odłożył słuchawkę i poszedł się ubrać. Nałożył na siebie jasny beżowy sweter oraz lniane spodnie. Na wieczór zaplanował bowiem wypad do klubu, ze swym przyjacielem Maksem, który przyjechał dzisiaj do miasta. Nie widzieli się ładnych parę lat a On miał nadzieję, że ten powie mu coś nie coś o ukochanej. Spryskał się jeszcze wodą kolońską i wziął ze stolika kluczyki, które po chwili odłożył jednak na miejsce. Postanowił, że zamówi taksówkę, bowiem na pewno będzie pił, a nie lubił jeździć po alkoholu.
Na miejscu, już w lokalu zauważył przy barze siedzącego kumpla. Szybko do Niego podszedł i się z Nim przywitał.
- Maksen, dobrze Cię widzieć. Ile to czasu żeśmy się nie widzieli.
Zaśmiał się i zamówił u barmana dwie szkockie, jedną dla siebie a drugą dla przyjaciela.
- Co u Ciebie? Opowiadaj co się działo przez te lata. Jakieś wielkie zmiany u Ciebie zaszły? Ożeniłeś się wreszcie, czy tak jak przysiągłeś zostałeś kawalerem?
Spoglądał na Niego uważnie, czekając co ten powie. Wreszcie Maksen odezwał się z szelmowskim uśmiechem na twarzy.
- Stary, wreszcie się udało nam spotkać. Pytasz co u Mnie? A no sporo się działo. Pamiętasz Kachnę, znaczy Kasię Żabicką? No to słuchaj..
Tu zrobił pauzę a potem wymówił głośno i wyraźnie.
- Jest od dwóch lat moją żoną i na dodatek jest ze mną w ciąży.
Krzysiek jak tylko to usłyszał zaczął się śmiać.
- Ty i Kachna? Poważnie? Przecież Jej nie cierpiałeś i naśmiewałeś się z Niej zawsze. W szkole to widziałem, że nie mogliście razem w jednym pomieszczeniu być przez choć kilka sekund a teraz macie mieć dziecko? Nie do wiary..
Pokręcił głową myśląc, jak to się wszystko potoczyło. Jak wiele się zmieniło.
- Fakt, że nie było między nami okej, ale jak wyjechałeś wszystko się potoczyło w innym kierunku niż wtedy. Zacząłem Ją poznawać i okazało się, że mamy wiele wspólnego. A co najważniejsze, to powiem Ci, że Ona jest cudowną kobietą i nie wyobrażam sobie świata poza Nią. Może to dziwnie z moich ust brzmi ale uwierz, że myliłem się co do Niej i to bardzo. A wszystko zaczęło się, gdy zobaczyłem Ją jak straciła matkę. Wtedy zaczynało coś we mnie pękać i tak dalej. No a teraz to my najlepszą parą jesteśmy.
Maks wyjaśniał wszystko przyjacielowi a Jego oczy aż mu się świeciły jak mówił o swej żonie. Krzyś był tym zdumiony ale cieszył się ze szczęścia przyjaciela. Wtedy do Jego myśli znowu się wkradła Anna. Poczuł, że On i Ona też teraz mogliby być już małżeństwem, tylko, że On to zaprzepaścił, ale chciał to naprawić.
- Nie poddam się. O nie, nie.
Mówił do siebie w myślach, powtarzał to jak mantrę.
28.10.2013 o godz. 14:37
To było około pięciu lat temu, gdy pewnego ranka, tuż po obudzeniu się przy boku Ani zadzwonił do Krzysztofa człowiek, który był jego wieloletnim przyjacielem, jeszcze z czasów dziecięcych. Oznajmił mu, że Krzysiek dostał propozycję rozpoczęcia stażu w wielkiej firmie zajmującej się sprzedażą nieruchomości. Pomimo, że studiował w ogóle co innego, ta branża wydawała się mu od zawsze interesująca i teraz gdy miał możliwość realizowania się w niej był tą perspektywą zachwycony. Po skończonej rozmowie oznajmił tą nowinę swej ukochanej. Anny była również tym ucieszona, lecz było jedno ale. Ona za nic nie chciała się przeprowadzać, rzucać wszystkiego – uczelni, przyjaciół, rodziny. . O tej sytuacji rozmawiali jeszcze wiele dni. Krzysztof był nieustępliwy i nie można mu było wytłumaczyć, że jeśli wyjedzie z ich związku nie zostanie nic. Anna płakała i błagała, lecz Krzysiek już postanowił i zdania nie zamierzał wcale zmienić. Zaślepiła Go chęć zrobienia kariery. W końcu nadszedł dzień Jego wyjazdu, walizki zostały spakowane i tylko czekali na Jego kolegę, który razem z Nim miał pojechać do nowego miasta, nowego miejsca Jego pracy. Rozstanie było niestety bolesne tylko dla Anny, bowiem Jego interesowała tylko czekająca Go przyszłość. Ona nie mogła się z tym wyjazdem pogodzić , ciągle próbowała namówić swego partnera by jednak został z Nią, niestety nic to nie dało. Wyjechał i ją zostawił. Na początku Ania przepłakała wiele nocy, chodziła niewyspana, z podkrążonymi oczami. Wszyscy Je chcieli pomóc, jakoś wesprzeć ale Ona tęskniła za swą miłością. Obiecał Jej, że będzie dzwonił i rzeczywiście to zrobił ale tylko raz, tydzień później by powiedzieć Jej, że to co było między nimi wygasło i On zaczyna nowe życie. Po tej rozmowie Anna całkowicie się od wszystkich odcięła. Nie chciała nikogo widzieć. Tak mijały dni a potem miesiące. Wreszcie wszystko się unormowało. Pierwszy szok i ból minął, zaczęło się wszystko układać. Niestety pewnego dnia Anna zaczęła mieć mdłości. Najpierw myślała, że to tylko zatrucie. Doszedł jednak jeszcze jeden nietypowy a raczej bardzo typowy objaw – nie dostała w terminie miesiączki. Anna była tym zaniepokojona, więc od razu umówiła wizytę u swego ginekologa. Po wizycie już wszystko wiedziała. Wróciła do domu i przepłakała następną noc, ale nie z żalu czy rozczarowania, lecz ze szczęścia. Według Niej to był jakby dar od niebios, bardzo cieszyła się, ze zostanie matką. Nazajutrz jak i w każde kolejne dni próbowała skontaktować się z Krzysztofem, jednak On nie miał dla Niej czasu, nie odbierał Jej telefonów. Wreszcie Anna się poddała i zaprzestała szukać kontaktu. On zaś w tym czasie pracował bardzo intensywnie i nie miał na nic czasu, a gdy dorwał wolny dzień szedł w miasto się zabawić, kompletnie zapomniał o istnieniu Ani i o tym co ich kiedyś łączyło.
16.10.2013 o godz. 20:36
Anna patrzyła na matkę, która krzątała się po kuchni. Nie zwracała uwagi, na to, że ta się nie odzywa do Niej. Jej umysł zaprzątał Krzysztof i to co kiedyś ich łączyło. Przypominała sobie jaka była z nim szczęśliwa, jak razem im było dobrze. Niestety to już nie wróci. Było jej strasznie ciężko pogodzić się z tym, że teraz, tak nagle On wrócił i wywrócił Jej uporządkowane życie do góry nogami. Zastanawiała się, dlaczego właśnie znów wkroczył w Jej świat, po co On to robi. Jednak im więcej o tym myślała, tym większy chaos w głowie miała. Wreszcie postanowiła skończyć z tym martwieniem się. Wstała z krzesła i poszła do łazienki. Przepłukała twarz zimną wodą i wytarła puszystym ręcznikiem, który zakupiła niedawno z córką. Wiedziała, że dla Kamili musi być teraz oporą. Nie mogła przewidzieć co Krzysztof zrobi jak się dowie o swym ojcostwie, ani co zrobi Kamilcia jak pozna ojca. Bądź co bądź byli dla siebie obcymi osobami i różne rzeczy teraz mogły się wydarzyć. Po chwili Anna wróciła do jadalni i zasiadła przy stole. Zaczęła powoli jeść, lecz każdy kęs był dla Niej torturą. Była bardzo zdenerwowana i nic nie mogło przejść jej przez gardło. Wreszcie po skończonym posiłku odniosła talerze do zlewu i stanęła przy nim chowając swa twarz w dłoniach.
- Muszę być silna teraz.
Wyszeptała sama do siebie, bowiem jej matki nie było w tym pomieszczeniu, co dopiero teraz Anna zauważyła.
- Mamo? Mamo gdzie jesteś?
Zaczęła ją nawoływać, lecz nie doszedł do Niej żaden dźwięk, który by wskazywał gdzie Krystyna się podziewa. Anna pomyślała, że może jest na dworze, więc wyszła przez balkonowe drzwi do ogrodu. Rozejrzała się wkoło i zobaczyła, że Krystyna siedzi na bujanej ławeczce i wpatruje się w dal. Podeszła więc do Niej i położyła swą dłoń na jej ramieniu. Krysia ścisnęła ją i gestem wskazała by ta usiadła obok Niej, co Anna zaraz oczywiście uczyniła. Wtuliła się w ramiona matki i przymknęła swe oczy. Chciała się uspokoić, co teraz było dla Niej potrzebne. Krysia tuliła córkę i masowała jej ramiona.
- Córuś co teraz zrobisz?
Zapytała Krysia.
- Nie wiem mamo, nie wiem. Jedno pewne jest – teraz wszystko się pozmienia.
10.10.2013 o godz. 20:08

Barbie .. Jaka dziewczynka by nie chciała się nimi bawić .. Każda chyba choć z jedną miała ..
f5e64dd456ec8c346e114afe240ae699.jpg
Tagi: barbie lalka
08.10.2013 o godz. 22:34

Wszystkim, którzy są ze mną całuski ślę ..
d6743de355e673fa9e9b82a8ef0b37d8.jpg
Tagi: całus usta
08.10.2013 o godz. 22:32

Czasami wystarczy iskra by rozpalić płomień miłości ..
f84fb9f01e42a98e1fb0d316b4d2c0a1.jpg
08.10.2013 o godz. 22:26
Krzysztof po dotarciu do swego domu, zdjął swą marynarkę, powiesił ją na krześle w salonie i podszedł do barku. Wyjął z niego butelkę whisky i nalał troszkę trunku do szklaneczki. Rozluźnił krawat i stanął koło okna patrząc przez nie w dal. Zaczął zastanawiać się nad strategią, dzięki której miał zamiar na nowo zdobyć serce Anny. Już jakiś czas temu doszedł do wniosku, że to co zrobił kilka lat temu było totalnym błędem i to największym jaki mógł popełnić. Wrócił myślami do czasów jak wyjechał i zostawił ukochaną samą. Nie interesował się Nią, liczyła się tylko kariera, głupia kariera. Zacisnął swą dłoń na szklance, która o mało co nie pękła. Nie mógł wybaczyć sobie, że jedyna osoba, która Go kochała została tak przez Niego potraktowana. Teraz gdy Ją po tylu latach ujrzał wiedział, że nie przestał jej kochać, że nadal mu na Niej zależy. Jednak doskonale zdawał sobie sprawę, że skrzywdził ją niesamowicie, ogromnie i teraz ciężko będzie to wszystko naprawić. Pomimo wszystkiego, wierzył jednak, że to mu się uda. Odwrócił się od okna i wypił jednym haustem alkohol. Nie poczuł się dzięki temu lepiej, nigdy nie lubił pić ale od czasu do czasu mu się to zdarzało. Podszedł do stoliczka i odłożył szklankę. Po chwili dotarł do łazienki i się rozebrał. Potrzebował orzeźwiającego prysznicu, bowiem jego myśli ciągle kręciły się wokół Anny i jej kształtów, które i teraz, po takim długim czasie nie widzenia, nadal mu się podobały i strasznie Go podniecały. Wszedł do kabiny i odkręcił kurek z zimną wodą, miał nadzieję, że ona mu pomoże. W ciągu kilku minut wykąpał się i zaczął się wycierać swoim ręcznikiem, gdy do jego uszu dobiegł dzwonek telefonu. Szybko wybiegł z łazienki i go odebrał.
- Halo.
Wymówił swym męskim, silnym głosem.
- Witaj Krzysiu, mój drogi czemu się nie odzywasz do mnie? Tęsknie za Tobą..
Krzysztof od razu rozpoznał owy głos w słuchawce. To była Emilia, jego koleżanka z poprzedniej pracy, która to ubzdurała sobie, że On jest w niej zakochany i że są parą, co oczywiście nie było prawdą. Owszem On ją bardzo lubił ale traktował ja raczej jak siostrę aniżeli kobietę swego życia, za którą niezaprzeczalnie uważał Annę.
- Witaj Emi. Nie odzywałem się, bowiem jak już mówiłem mam nową pracę i nawał obowiązków. Cieszę się, że dzwonisz. Co u Ciebie?
Emilia od razu zaczęła opowiadać wszystko co się dzieje u niej ale do Krzysztofa to nie docierało, jego umysł zaprzątał w tej chwili obraz jego ukochanej i dzień, w którym ją zostawił..
08.10.2013 o godz. 21:48

Często nasza miłość to tylko wyłącznie nasz problem .. Nieodwzajemniona boli jak cholera ..
1acca61a9564e08235612cfe238f3a39.jpg
06.10.2013 o godz. 16:37
Po kilku minutach jazdy Anna dotarła pod swój dom, zgasiła sinik samochodowy i położyła swe ręce na kierownicy czując, że opada z sił. Ten dzień, a konkretnie spotkanie po latach dawno nie widzianej i zapomnianej już osoby całkowicie ją wyczerpało. Po chwili nie wytrzymała, już nie umiała zapanować nad łzami, które teraz trysnęły jak fontanna z jej oczu. To było dla niej stanowczo za wiele i nie wiedziała co ma ze sobą począć. Płakała tak przez chwilę lecz doznała po chwili jakby olśnienia. Co ona czuła to jedno, ale co zrobi jej córeczka, jak się dowie, że jej ojciec wrócił to drugie. Dla Kamili to będzie cios nie do przeżycia, mała miała wreszcie szansę na zbliżenie się do ojca, ba jego poznanie. W końcu obydwoje pracowali tam, gdzie uczyło się ich dziecko i prędzej czy później Krzysztof dowie się o wszystkim. Oczywiście nie mogła zabronić mu kontaktów z dzieckiem ale mocno obawiała się jak Kamilcia zareaguje na te rewelacje. Nie mogąc dojść do żadnego sensownego pomysłu, jak to wszystko zorganizować wysiadła z wozu i szybkim krokiem skierowała się ku swemu domowi. W środku czekała na nią jej matka, która jak tylko zobaczyła minę córki wiedziała, że coś się stało i to poważnego.
- Co się Aniu dzieje?
Zapytała podchodząc do Niej i zabierając jej płaszcz, który to ta przed sekundą zdjęła.
- Nic mamusiu.
Rzekła Anna spokojnie lecz w tym samym momencie jak skończyła mówić wpadła matce w ramiona i zaczęła znów szlochać jak małe dziecko.
- Krzysztof..
Zaczęła szeptać.
- Krzysztof mamo w mieście jest, powrócił..Co ja mam teraz zrobić?
Pytała i pytała lecz jej Krystyna nie umiała na to pytanie jej dać konkretnej odpowiedzi. Mogła ją jedynie tulić i uspokajać.
- Kochanie wszystko się ułoży, poradzimy sobie i z tym, jestem o tym przekonana..
Szeptała i głaskała ją po głowie tuląc ją do siebie.
- Będzie dobrze, musi być.
Anna nie mogła w to uwierzyć, lecz przestała płakać. Wytarła swe mokre od łez oczy i odsunęła się od matki, weszła do kuchni, gdzie oczywiście stał na stole przygotowany dla Niej obiad, i usiadła na krześle. Westchnęła tylko i spojrzała na matkę.
- Mamo dlaczego On wrócił, dlaczego teraz jak wszystko się poukładało? Dlaczego mamo, dlaczego?
Krystyna jednak tylko odwiesiła płaszcz córki na wieszak i zamilkła, jakby coś wiedziała, lecz nie chciała powiedzieć.
06.10.2013 o godz. 15:36

I zawsze będę dziękowała tym co są ze mną ..
58114960682b87305562984ff5484b0c.jpg
06.10.2013 o godz. 11:02

Nieważne jak wyglądasz i kim jesteś. Wreszcie na swą drugą połówkę kiedyś trafisz ..
0d16b029676be4c80e8b72043a225f10.jpg
06.10.2013 o godz. 10:23

Sobota, sobota imprezkę chyba wreszcie zacząć czas ..
2eabf587bbca11335208272bb9f07bfc.jpg
Tagi: bajka impreza
05.10.2013 o godz. 21:59

Ciasteczko ? Bardzo chętnie je zjem, kiedy On mi je da ;)
d458a09ddd6e7652e88d45510b9a0a62.jpg
05.10.2013 o godz. 21:45

I bądź tylko mój, obejmij mnie i nie puszczaj z rąk ..
7b98e6cf5e3aab5e54e1e742fd43b499.jpg
05.10.2013 o godz. 21:42

I wymaluję Ci swą miłość w różnych odcieniach byś wiedział, że nie wszystko jest widziane pozytywnymi kolorami ..
0fc3c7f57934a38b0b489da87937510e.jpg
05.10.2013 o godz. 21:40
Po rozmowie z dyrektorem szkoły oboje udali się do sal, w których to mieli prowadzić zajęcia z uczniami. Anna będąc już w sali zaczęła się zastanawiać co teraz ma zrobić z zaistniałą sytuacją. Nie wiedziała czego Krzysztof od Niej będzie oczekiwał, co zrobi i jak Ona ma na to zareagować. W jej głowie kłębiły się tysiące myśli, a każda z nich była coraz bardziej różna od poprzedniej. Krzysztof zaś wiedział doskonale jakie ma zamiary i już obmyślał co wykona by się do swej byłej zbliżyć.
(…)
W momencie gdy skończyły się godziny pracy Anna prawie, że pędem wybiegła ze szkoły. Nie miała najmniejszej ochoty na ponowne spotkanie z Krzysztofem, którego bardzo się obawiała. Podchodząc do samochodu rozglądała się uważnie, patrząc czy ten gdzieś nie znajduje się w pobliżu. Niestety On stał obok swego samochodu, który o dziwo stał po prawej stronie jej czerwonego wozu. Nie mając odwrotu podeszła do Niego i przybierając na twarz uśmiech rzekła.
- Już skończone na dzisiaj masz?
Spojrzała na Niego a gdy zauważyła, ten jego wesoły uśmieszek aż się zagotowała. Widać było, że te spotkanie bardzo Go cieszy co Annę wkurzało. Ona chciała za wszelką cenę o nim zapomnieć a ten bezczelnie stał i się jej przyglądał. Wreszcie puścił jej oko i rzekł.
- Zgadza się. Nareszcie już po zajęciach jest a to oznacza, że jestem cały Twój.
Anna słysząc ostatni wyraz jaki wypowiedział poczerwieniała co nie uszło uwagi Krzysztofa.
- Co w takim razie będziemy robili?
Zapytał jak gdyby nigdy nic. Uznał bowiem, że Ona tylko czeka na to, aż On zaproponuje jej swe towarzystwo i pójdzie z nim dokądkolwiek byle z nim. Anna jednak miała co do tego popołudnia inne plany. Chciała teraz pojechać do domu a za dwie godziny tutaj wrócić po córeczkę, która miała dodatkowe zajęcia.
- My? Nie wiem jak Ty ale ja jadę do domu odpocząć po tym męczący dniu. Życzę Ci miłego dnia i do jutra.
Nie dała mu nawet nic powiedzieć i odeszła do swego auta, wsiadła do niego i odjechała, choć ciężkie to było zważywszy na to jak nerwowo reagowała na samą obecność Krzysztofa. On zaś stał i patrzył na to wszystko zdezorientowany, nie takiej reakcji się spodziewał ale pomyślał, że inaczej to załatwi, już mu się to uda. Wsiadł do swego wozu i z piskiem opon odjechał ze szkolnego parkingu.
05.10.2013 o godz. 21:20
Anna słysząc jego głos i widząc jego spojrzenie, którym w nią się wpatrywał poczuła, że cała się zaczerwieniła. Od lat tego nie doświadczyła, próbowała o tym wszystkim co przeżyli razem zapomnieć a teraz jedno spotkanie i świat zawirował. Wpatrywała się w Niego a w jej głowie kłębiły się tysiące myśli. Po chwili jednak oprzytomniała, pokazała piękny uśmiech i przywitała się z Nim.
- Witaj Krzysztofie, ile to już lat minęło od naszego ostatniego spotkania..
Krzysztof w jednej chwili podszedł do Niej i złożył na jej policzku pocałunek mówiąc.
- Sporo, sporo przyznaję, ale chyba uda się nam to nadrobić, prawda?
Spojrzał na Nią tym świdrującym wzrokiem, od którego zawsze miękły jej kolana.
- No to się akurat jeszcze okaże.
Odsunęła się od Niego i popatrzyła na ludzi stojących wokół nich. Nikt się niemi zbytnio nie interesował, więc mogli swobodnie dalej rozmawiać.
- Co Ty tutaj robisz, tak w ogóle?
Zapytała Anna, wciąż nie mogąc uwierzyć, że ten na którego odzew tyle lat czekała, stoi tutaj przed Nią i z Nią rozmawia.
- Dostałem propozycję pracy i oto jestem.
Zaśmiał się gardłowo, patrząc w jej oczy. Zastanawiał się, czy to ich spotkanie przyniesie mu coś dobrego. Wiele się bowiem natrudził by ją odnaleźć. Po kilku latach, odkąd się rozstali zaczął żałować tego co zrobił, lecz w mieście, w którym kiedyś mieszkali nie został ani ślad po Annie. Dowiedział się tylko, że się wyprowadziła wraz z matką ale nikt z ich znajomych nie wiedział dokąd albo jak się domyślał nikt mu po prostu o tym nie chciał powiedzieć. Teraz gdy ją ujrzał wiedział, że tak łatwo teraz nie odpuści i będzie o Nią walczył. Straciwszy ją, stracił wszystko co było dla niego najważniejsze, lecz dopiero po długim okresie do takiego wniosku doszedł. Z zamyślenia wyrwał go Jej głos.
- Tak po prostu jesteś? I nic więcej nie powiesz?
Spojrzała na Niego jakby był jakąś zjawą, nie wiedziała co się dzieje.
- A co tu mówić.
Wzruszył ramionami i zaraz dodał.
- Nic wielkiego w tym, ze tu pracuję ale chcę byś wiedziała, że bardzo się cieszę widząc Ciebie taką piękną jak zapamiętałem. Nic a nic się nie zmieniłaś.
Nagle ich rozmowa została przerwana, bowiem do pokoju nauczycielskiego wszedł dyrektor i podszedł do Nich by się z nimi przywitać.
- Witam Państwa. Cieszę się, że jesteście w naszym zespole.
Podał Jej i Jemu swą dłoń i zaczęła się rozmowa o ich pracy w tejże szkole.
02.10.2013 o godz. 20:48

Kto nie chciałby dostać troszkę miłości w tak pięknym opakowaniu ..
large (4).jpg
02.10.2013 o godz. 14:21

Ile jeszcze łez trzeba wypłakać by wreszcie zaznać szczęścia ?
large (3).jpg
01.10.2013 o godz. 22:40
Czy ktoś pamięta Pikachu ? Ja uwielbiam Go ♥

Tagi: bajka pikachu
01.10.2013 o godz. 22:36